Co się stanie, gdy o kolejnych elementach rysunku zdecyduje kostka? Może powstać stworek z czterema nosami, jednym okiem i nogą wyrastającą z czubka głowy. A chwilę później okaże się, że każdy z tych szczegółów jest mu do czegoś potrzebny. Dodatkowym nosem wyczuwa naleśniki, a nogą na głowie przytrzymuje parasol.
Do takiej zabawy wystarczą kostka, kartka i kredki. Można ją przeprowadzić na świetlicy, zajęciach rewalidacyjnych lub wykorzystać podczas matematyki. Samo rysowanie jest początkiem. Wokół powstałej postaci można budować opowieści, układać zadania i ćwiczyć współpracę.
Jak przygotować zabawę?
Przygotowujemy zwykłą kostkę do gry, duży arkusz papieru oraz kredki lub flamastry. Na kartce rysujemy prosty kształt, który będzie tułowiem stworka. Może to być koło, owal albo nieregularna plama. Dzięki temu dzieci od razu mają miejsce, do którego mogą dorysowywać kolejne części.
Obok umieszczamy instrukcję z przypisanymi do wyników zadaniami:
1 oczko – dorysuj oko.
2 oczka – dorysuj ucho.
3 oczka – dorysuj nogę.
4 oczka – dorysuj rękę.
5 oczek – dorysuj nos.
6 oczek – dodaj dowolny szczegół.
Szóstka daje szczególnie dużo możliwości. Można dorysować skrzydło, kapelusz, kieszeń, antenę, kokardę albo przedmiot, który stworek trzyma w ręce.
Warto od początku wyjaśnić jedną zasadę: liczba oczek wskazuje rodzaj zadania, a nie liczbę rysowanych elementów. Wyrzucona piątka oznacza więc dorysowanie jednego nosa.
Rzucamy i wspólnie rysujemy
Dzieci kolejno rzucają kostką, odczytują wynik i sprawdzają, jaki element mają dorysować. Każdy uczestnik dodaje do wspólnego rysunku jeden szczegół, a następnie przekazuje kostkę kolejnej osobie.
Jeżeli ten sam wynik pojawi się ponownie, dorysowujemy kolejny element tego rodzaju. Stworek może mieć kilka par uszu i tylko jedną rękę. Nie poprawiamy jego wyglądu tak, aby przypominał człowieka. To właśnie nietypowe połączenia zachęcają do szukania własnych pomysłów.
Przed rozpoczęciem ustalamy długość zabawy, na przykład trzy rundy, podczas których każde dziecko rzuci kostką po jednym razie. Na koniec wspólnie kolorujemy postać.
Przy pracy grupowej umawiamy się również, że nie zamazujemy cudzych elementów. Możemy zapytać: „Czy mogę dorysować coś obok twojego oka?” albo „Zostawisz mi trochę miejsca na nogę?”. W ten sposób wspólny rysunek staje się okazją do ćwiczenia konkretnych zachowań potrzebnych we współpracy.
Stworek potrzebuje imienia i historii
Kiedy postać jest gotowa, przyglądamy się jej i zastanawiamy, kim jest. Pomocne będą pytania:
Jak ma na imię i gdzie mieszka?
Do czego potrzebuje tylu oczu lub uszu?
Co lubi robić?
Co potrafi szczególnie dobrze?
Czego się boi i co pomaga mu poczuć się bezpiecznie?
Kogo chciałby zaprosić do wspólnej zabawy?
Dzieci mogą odpowiadać ustnie, zapisywać zdania lub wybierać spośród przygotowanych obrazków. Nie trzeba zadawać wszystkich pytań. Czasem jedno z nich wystarczy, aby powstała długa opowieść.
Możemy też stworzyć historię wspólnie. Pierwsza osoba mówi: „Pewnego ranka nasz stworek znalazł przed drzwiami wielką paczkę”. Każda kolejna dopowiada jedno zdanie, nawiązując do tego, co już usłyszała.
Jak wykorzystać zabawę na zajęciach rewalidacyjnych?
Dobieramy sposób pracy do celu zajęć i potrzeb konkretnego ucznia. Jeśli ćwiczymy komunikację, zachęcamy do nazywania elementów, opisywania postaci i dokonywania wyborów. Uczeń może powiedzieć, wskazać lub przekazać za pomocą swojego systemu komunikacji: „Chcę zieloną kredkę”, „Rysuję oko”, „Teraz twoja kolej”.
Przy ćwiczeniu orientacji przestrzennej wprowadzamy krótkie polecenia: „Dorysuj nos pod okiem”, „Umieść ucho nad ręką”, „Narysuj gwiazdkę obok stworka”. Najpierw pokazujemy znaczenie tych określeń na rysunku, a potem zachęcamy ucznia do samodzielnego wykonania zadania.
Jeśli rysowanie jest trudne, wykorzystujemy gotowe papierowe elementy. Uczeń losuje zadanie, wybiera odpowiednią część i przykleja ją do tułowia. Można też użyć dużego arkusza i grubych kredek albo ograniczyć instrukcję do trzech możliwości, korzystając z kostki z odpowiednio oznaczonymi ściankami.
Gdzie w tej zabawie jest matematyka?
Gotowy rysunek dostarcza materiału do liczenia i porównywania. Sprawdzamy, ile stworek ma oczu, nóg i nosów. Ustalamy, których elementów jest najwięcej, a których najmniej.
Układamy zadania odnoszące się do tego, co rzeczywiście powstało: „Stworek ma cztery oczy i dwa uszy. O ile więcej ma oczu?”, „Ma trzy ręce. Ile będzie miał, jeśli dorysujemy jeszcze jedną?”.
Starsze dzieci mogą zapisywać wyniki kolejnych rzutów w tabeli i zaznaczać, ile razy wypadła każda liczba. Na koniec porównują swoje zapiski z rysunkiem.
Jedna kostka, wiele pomysłów
W kolejnej zabawie możemy zmienić instrukcję i zamiast stworka tworzyć niezwykły pojazd, dom lub ogród. Wyniki rzutów będą wtedy oznaczały dorysowanie koła, okna, drzewa czy ścieżki. Warto zaprosić dzieci do samodzielnego ustalenia sześciu zadań.
Kostka wprowadza niespodziankę, ale pozostawia dużo miejsca na decyzje. Wskazuje, że trzeba narysować ucho, lecz nie określa jego koloru, wielkości ani położenia. To dziecko decyduje, co zrobi z wylosowanym pomysłem.
Nie wybieramy najładniejszego stworka. Przyglądamy się temu, jak różne rozwiązania powstały z tej samej instrukcji. Pytamy dzieci o ich pomysły i pozwalamy im wyjaśnić szczegóły, których sami moglibyśmy nie zauważyć. Bo mała kropka na brzuchu może być przecież przyciskiem do uruchamiania latających butów.
KARTY PRACY POBIERZ TUTAJ


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz